1. Zwiększ intensywnosć
Biceps lubi szok. Zwiększ intenstywnosć prowadzając mniejsze odstępy w seriach. Najlepiej około 30 sekund. Co ważne to przede wszystkim zmniejsz ciężar, 30 sekund to naprawdę niewiele, a co za tym idzie nasz biceps szybko się zmęczy. Najlepszy będzie przedział powtórzeń 10-12
2. Super serie ... (albo nawet gigant)
Ten sposób także bazuje na zwiększonej intensywności. Włączyć do tego można najlepiej od 2 do 3 ćwiczeń, możemy sobie tym modulować jak chcemy. Dla przykładu, robimy sobie 10 powtórzeń uginania sztangi na modlitewniku podchwytem, następnie robimy to samo tylko, że nachwytem. Potem wstajemy i robimy uginanie sztangi stojąc podchwytem także 10 powtórzeń.
Gwarantuję spompowany biceps do granic możliwości!
3. Metoda FST-7
Można powiedzieć, że podobna do metody pierwszej, aczkolwiek tutaj wykonujemy 7 serii, po 7 powtórzeń. Ciężar trzeba wyczuć samemu, nie dajcie się zwiesć, po 2 pierwszych seria nie czujecie kompletnie nic. Przy 4-tej zaczynacie się czuć jak po normalnej serii, a dalej to już wytrzymują tylko najtwardsi! Efekt chyba najlepszy z wszystkich przedstawionych metod.
4. Odpusć
Nie jest to żadna metoda. Zazwyczaj gdy zobaczymy, że nasz biceps nie rosnie, zaczyna go ćwiczyć częściej. Przez to nie ma on czasu na regeneracje i nie ma szans urosnąć. Wtedy najlepiej jest sobie trochę odpuścić, zrobić sobie całkowicie tydzień wolnego od trenowania bicka, aby potem zacząć go robić po prostu raz w tygodniu.
Mam nadzieję, że wykorzystacie którąs z metod. Efekty gwarantowane.

SOCIALIZE IT →